wtorek, 27 września 2011

NUMERY 1-11 (od Placu Wolności do ul. Adama Próchnika)

1

Dawny ratusz (1827-1828), budynek klasycystyczny z czworoboczną wieżyczką. Był to jeden z pierwszych murowanych budynków w mieście. Godziny odmierza pierwszy łódzki zegar publiczny z 1834 roku. Od  okresu międzywojennego jest to siedziba Archiwum Państwowego – pierwsza i jak dotąd jedyna. Na budynku  znajduje się kilka tablic: tabliczka informacyjna o budynku, tablica wmurowana w 1973 roku na pamiątkę 550-lecia nadania praw miejskich i 150-lecia sprowadzenia do Łodzi tkaczy. Od strony Placu Wolności – tablica upamiętniająca czterech żołnierzy poległych 11 listopada 1918 roku (w dniu odzyskania niepodległości!) wmurowana w 1993 roku. Gmach ozdabiają głowy lwów umieszczone nad oknami i inne płaskorzeźby. Przy wejściu potężne kolumny, ozdobna latarnia nad drzwiami. Wieżyczkę wieńczy blaszana chorągiewka z datą „1827”.
W połowie maja 2008 roku zainstalowano tutaj „Pomnik ulicy Piotrkowskiej” w związku z 185 rocznicą jej powstania. Miał on wysokość 185 cm i ma co roku rosnąć o 1 centymetr. Obelisk wykonany jest z prętów ze stali nierdzewnej wygiętych w kształt łódki. W pionie utrzymuje go półtorametrowej długości fundament zagłębiony w ziemię.

3

W miejscu tym od 1853 r. istniał zajazd, a następnie pierwszy w Łodzi Hotel „Polski”. Wzniesiony w 1853 r. przez Antoniego Engla był jednym z najelegantszych domów w mieście. Dla gości urządzono 30 pokoi z 60 łóżkami. Drzwi wewnętrzne posiadały napisy w języku francuskim, co dodawało hotelowi europejskiego charakteru. Na parterze znajdowała się wykwintna restauracja, którą odwiedzali znamienitsi łodzianie. W czasie karnawału lokal słynął z hucznych bali i zabaw.
Niestety trudno było dotąd się dopatrzeć w tym budynku czegokolwiek ciekawego – szary betonowy klocek… Jedynie brama była estetyczna. Ul. Piotrkowska 3 – „jedno z wielu brudnych, zasikanych i odrapanych podwórek” – taki tekst ze zdjęciem ukazał się parę lat temu w jednym z łódzkich fotoblogów. Trudno było nie przyznać racji… 
Dziś miejsce o stało się jednym z absolutnych PRZEBOJÓW ulicy Piotrkowskiej. Podwórko przemieniło się w tzw. Pasaż Róży. Jest on wynikiem akcji artystycznej Joanny Rajkowskiej we współpracy ze studentaki ASP i mieszkańcami Łodzi, i można go podziwiać od maja 2015 roku. O co chodzi? Otóż wszystkie oficyny i ściany w dość głębokim podwórku zostały oklejone lustrzaną mozaiką. Jak czytamy na stronie autorki: "ściany budynków dużego podwórka przy Piotrkowskiej 3, mieszczącego kiedyś pierwszy łódzki hotel - Hotel Polski - zostały szczelnie pokryte kawałkami drobnych, nieregularnie pociętych luster. Kwadraty, prostokąty, romby, prostopadłościany, trójkąty i wszelkie inne, nieregularnego kształtu kawałki luster o zmiennych wielkościach pokryły fasadę mozaiką. Istotne było aby lustra pokryły wszelkie detale architektoniczne, takie jak glify, oddrzwia, ościeża, gzymsy, uskoki i nisze. Całość nie jest dekoracją nałożona płasko na ścianę, jest to, w rozumieniu artystki, organicznie "wrośnięta" architektoniczna skóra. Oczywistym punktem odniesienia jest siatkówka, szczelnie wyściełająca dno oka." 
Wrażenie jest niesamowite, ponieważ w zależności od pory dnia, roku, pogody, zaułek zmienia się, światło inaczej odbija się w nieskończonej liczbie odłamków luster, prezentując wachlarz doznań estetycznych. Jest to jedyny na taką skalę i tego typu projekt w Polsce. W bramie kamienicy po lewej stronie została powieszona tabliczka, która dobrze i szczegółowo opisuje założenia, i przebieg powstawania tego wspaniałego działa sztuki. Tego nie można przegapić!

5

Budynek znany jako Kamienica Prussaków. Trójkondygnacyjna kamienica należała niegdyś do rodziny Abrama Prussaka, który w końcu lat 50. XIX stulecia uruchomił pierwszą tkalnię wełny w Łodzi. Wzniesiono go w początkach lat 70. XIX w., gdy w zabudowie mieszkalnej chętnie stosowano formy neobarokowe z elementami klasycyzującymi. Głównymi elementami wystroju fasady tej kamienicy stały się żłobkowane pilastry (na poziomie pierwszego i drugiego piętra) z rozetami pośrodku. Okna drugiego piętra zwieńczyły tympanony oparte na konsolach i zdobione tzw. akroterionami.
Brama prowadząca na podwórze ma sklepienie zdobione rozetami. Podobne motywy zdobią fryzy, którymi zwieńczono ściany bramy.
Kamienica mająca charakter mieszkalny mieściła niegdyś kantor i biura firmy. W dwupiętrowej oficynie ciągnącej się wzdłuż podwórza znajdowała się tkalnia i przędzalnia wełny.Tutaj mieściła się jedna z pierwszych łódzkich kawiarni-cukierni - już od lat 40. XIX wieku.
Obecnie budynek jest naprawdę zadbany i bardzo ładny. Powieszona jest na nim tabliczka informacyjna o tym zabytku.
W podwórku w 2010 odkryłam różne ciekawostki  ; potem już nie udawało się wejść na to podwórko, a w 2014 roku ponownie się udało i... okazało się, że ciekawostki zniknęły :-(. Dlatego też aktualizując teraz blog usuwam ich opis, bo nie ma co robić apetytu na... nieistniejące... Została ciekawa zewnętrzna winda dobudowana do budynku współcześnie. Nawiasem mówiąc gdy w lutym 2012 zapragnęłam zajrzeć do tego podwórka, zostałam w bardzo nieprzyjemny sposób wygnana od wrót przez niezidentyfikowanego pana, który stwierdził, że "właściciel (on sam?) sobie nie życzy". Niestety w Łodzi roi się od miejsc, które są nawet opisywane w przewodnikach, polecane, a FAKTYCZNIE PRAWDZIWY TURYSTA bogu ducha winien jest w nich trakowany jak dziwoląg lub kosmita. Nie zdziwcie się więc!

7

Budynek wygląda podobnie jak ten pod numerem 9 – skromny, lekko zaniedbany, mało ciekawy. Podwórko zamknięte żelaznymi wrotami. Od frontu dawny punkt sprzedaży zapiekanek zmienił się w "Pąki z Mąki" - gdzie wypieki również sprzedawane są z okienka wychodzącego na ulicę... Wygląda na to, że prosperuje znakomicie!

9

Bardzo skromny, mało ciekawy budynek o formie klasycystycznej. Ale czyściutka, odmalowana brama, skromne, lecz udekorowane zielenią podwórko. Była tu jeszcze niedawno księgarnia, jedna z bardzo wielu na Piotrkowskiej; owszem, kilka z nich niestety znikneło, odkąd istnieje ten blog, ale zdarza się, że powstają nowe.

11

Kamienica Karola Scheiblera, stoi na rogu ulic Piotrkowskiej i Próchnika (dawniej Zawadzkiej). Ta duża trzypiętrowa budowla powstała w latach 1880-82 (wg innych źródeł: 1879-1881). Była siedzibą składu głównego firmy Scheiblera. Inne lokale zostały wynajęte na sklepy, a na piętrach znajdowały się mieszkania. Budynek składa się z dwóch skrzydeł frontowych, ustawionych pod kątem prostym i skrzydła bocznego. Całość ma rzut podkowy z wewnętrznym dziedzińcem. Charakterystycznym elementem jest półkolisty wykusz i ośmioboczna wspaniała kopuła z wysoką iglicą w zwieńczeniu – element o charakterze neobarokowym. Obiekt wzorowano na dojrzałym renesansie włoskim. Kamienica Scheiblera była pierwszym prawdziwie wielkomiejskim gmachem Łodzi. Wniosła do miasta nową skalę i jakość. Długo sądzono, że autorem projektu był Hilary Majewski, ale – choć nie można tego wykluczyć – budzi to poważne wątpliwości. Architektura budynku przypomina bowiem bardzo ówczesne kamienice berlińskie, dlatego można przypuszczać, że jej projekt został zamówiony w niemieckiej firmie, a miejski architekt jedynie ów projekt zatwierdził. Przez pewien czas mieściła się tu redakcja pisma „Łódzkie Ogłoszenia – Łodzer Anzeiger”, którego wydawcą był Jan Petersilge. Kamienica Karola Scheiblera została wpisana na światową listę zabytków dziedzictwa kulturowego, utworzoną przez nowojorską fundację World Monuments Fund.
Kamienica ta robi rzeczywiście ogromne wrażenie, które nie znika po wejściu na podwórko. Można na nie wejść i od Piotrkowskiej, i od ul. Próchnika. W bramie od strony Piotrkowskiej znajdują się wspaniałe kolumny korynckie – brama jest przepiękna! Znajdowały się w niej również posągi naturalnej wielkości ; w czasie mojej pierwszej wizyty latem 2010 podobno były w konserwacji i o zgrozo do końa 2015 roku nadal nie powróciły na swoje miejsce! Jestem tym faktem zbulwersowana i bardzo ciekawi mnie, co się właściwie z nimi stało??? Pisząc te słowa w lutym 2016 roku obiecuję sobie już wreszcie przeprowadzić na ten temat solidne "śledztwo", którego wynik zostanie tu zamieszczony! Wrota do bramy są drewniane, nad wejściem wiszą ozdobne latarnie. W tylnej elewacji podwórka jest obszerny taras z metalową balustradą. Obecnie mieści się tu m.in. Księgarnia językowa Stompel. Tutaj jest FOTOKOD!


SKRZYŻOWANIE Z ULICĄ PRÓCHNIKA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz